Blog o klimatach

Ja nie chce dawac niczego między krokwie, chcę dać jedna warswę na krokwie. Nie zależy mi na tym by blacha byla obustronnie, chce dac krokwie na to deski pioro- wpust i ociepelnie i wykończenie. Jak masz jakiś link do producenta blachy z rdzeniem ~200 mm to poproszę. Wszystkie jakie widze to max 150mm. Ależ oczywiście, że tak. Wszystko zostanie przeliczone i zweryfikowane przez projektanta.Ale dobrze wiesz, że z nimi to ciężka sprawa. Są zapatrzeni w standardowe schematy i takich "niekonwencjonalnych" rozwiązań nie są w stanie zrozumieć a tym bardziej zaprojektować jeśli im się nie wytłumaczy jak "krowie na rowie". Wolę z Wami taki temat przedyskutować, bo tutaj jest wiele osób kreatywnych. Przyznaję, że ty do takich osób należysz , bo twój pomysł z osadzeniem samych pakietów szybowych w warstwie izolacji jest dla mnie rewelacyjnym pomysłem! Pomyśl sobie jak ja coś takiego powiem projektantowi a później kier. budowyPropozycja z allegro również ciekawa i sporo tańsza od tego co ja pokazałemknij, aby edytować treść..Wracając jeszcze do tego wątku w kontekście mostka termicznego przez krokwie.
Zastanawiam się po co wypuszczać krokwie poza obrys budynku/ściany? W przypadku krycia płytami warstwowymi krokwi nie trzeba wystawiać, bo płyta ma zarówno podbitkę (płyty warstwowe kryte blachą dwustronnie) jaki i możliwość przykręcenia rynny bezpośrednio do tej płyty.Jeśli nie wystawiamy krokwi na zewnątrz to lecimy styro 30cm ze ściany do samej góry i łączymy z izolacją z płycie warstwowej. Mamy zachowaną ciągłość izolacji i brak mostka termicznego w postaci wystawionych krokwi..

przymus

2014-01-02 20:30:12, komentarzy: 0

Przecież nie jestem przeciwnikiem świętowania. Wręcz przeciwnie – uwielbiam niewymuszone fiesty – z okazji i bez okazji. Natomiast popieram bunt przeciw abberacji obyczajowej, przymusowi towarzyszącemu tego typu imprezom. Wczoraj czytałem rozpaczliwy list dziewczyny, która na skutek przymusu familijnego odbębnia pięć wigili dziennie – przed samą wigilią. To jest paranoja.
Zazdroszczę Ci rowniez towarzystwa wigilijnego – tzn lewaków z Krytyki i upadłego mnicha. Jak wiesz mam dużą sympatię do tego typu ludzi. Własnie kończę wydaną przez Krytykę „Teresę” Steva Sem – Sandberga, biografię Ulrike Meinhof. Doskonała, inspirująca książka. Polecam jeśli nie czytałaś.
Straciłaś imprezując wczoraj „Proroka” Audiarda na reżimowej tv Kultura – jesli nie oglądała wczęśniej. Ja nie oglądałem. I zrobił na mnie duże wrażenie. Na dokładkę odnalazłem w nim klimaty z mojej wędrowki po Francji. Głównie z Marsylii. Dziś długi spacer i wspomnienia na kanwie tego filmu.
Dzisiaj natomiast „Wybrzeże moskitów” Petera Weira. Oglądalem go przed laty ale chętnie zerknę jeszcze raz. 

Zaprosił mnie na wyprawę do Santiago, gdzie zwiedziliśmy Uniwersytet, z którego był bardzo dumny, szczególnie eksterytorialnością. Policja nie miała tam wstępu.
Następnie zwiedzaliśmy parlament. Załatwił, że wpuszczono nas na nieczynną w tym dniu salę obrad. Pokazał otwarte biura gdzie urzędowali działacze różnych partii.
Dla mnie, przybysza z PRL, a był to rok 1969 było to duże przeżycie.
Sklepy dobrze zaopatrzone, kurs dolara w banku i na ulicy prawie taki sam.
To było przed Allende.
Następnie byłem w czasach rządów Allende. Już było „normalnie’. Dolar na czarnym rynku o wiele droższy, ale towarów w sklepach już brakuje. Rodrigo chwali, że biedne dzieci w szkołach dostają buty i mleko i że będzie dobrze.
Zapisał się do koła przyjaźni Chilijsko- radzieckiej, oczywiście ze względu na język.
Za czasów Pinocheta już tam nie byłem.
Odwiedził mnie w Polsce latem 1981 i latem 1982. Przyjechał z Paryża z żoną i córką.
Udało mu się w ostatniej chwili uciec z Chile do Francji. Później sprowadził matkę i żonę. Uczył Francuzów hiszpańskiego.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Kategorie

Brak kategorii

Własna strona www za darmo - sprawdź